Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
chlubi się faktem, że jest rzekomo jedyną organizacją harcerską nawiązującą
bezpośrednio do spuścizny po Harcerstwie okresu międzywojennego, a odrzucającą
wątpliwej wartości naleciałości z okresu PRL. Jednak ZHP sprzed reform 1948 r.
cechował się czymś więcej niż bogoojczyźnianymi hasłami i brakiem koedukacji. O
jego ogromnej wartości świadczyły przede wszystkim dokonania na polu
kształtowania odpowiedzialnych obywateli. I w tej mierze ZHR ma dużo do
nadrobienia. Opublikowany dziś na łamach Kuźnicy list anonimowych rodziców harcerzy ZHR doskonale pokazuje błąd w myśleniu, którym odznacza się także
spora część grona instruktorskiego tej organizacji.